19 lutego 2013

many times

miłością podbijamy kosmos

Cze misie
Jak już wczoraj przedwczoraj mówiłam, dnia poprzedniego nie dodałam żadnego postu. Byłam wykończona, bo 5-cio godzinnym jeżdżeniu po mieście i szukaniu antykwariatu albo księgarni z podręcznikami szkolnymi. Niestety wczoraj niczego nie znaleźliśmy, ale przy okazji wpadłam do 'Coffee Viet  Nam' restauracja, typowo azjatycka, w Warszawie aż się od nich roi. Wybrałam tradycyjną zupę 'Pho' z gotowaną wołowiną, która okazała się świetna na moje złe samopoczucie, i ból gardła!

Już skubnełam trochę, a tu zapomniałam o zdjęciu, ale porcja dosyć duża, a cena nie była aż tak duża, 16 złoty! A najeść sie można do syta, polecam. Może i wystrójt nie zadowala tak jak jakość jedzenia, no ale jak się jest głodnym, to się nawet nie patrzy na dekoracje. 

 

Zegar nie jest moją własnością, tyle że mojej siostry, tylko ona go nie używa więc ja go przejełam! Był taki słodki, ze musiałam się z wami nim podzielić, kocham pingwiny, wszelkie z nimi gadżety, ohh! Miłość od pierwszego wejrzenia!

xoxo