17 lutego 2013

yesterday.

Nie wiem, to chyba już czwarty post dzisiaj, mój rekord. Piszę za jutro, bo nie wiem czy tak wcześnie się pojawią posty. Razem z siostrą śmiejemy się z prezentu na walentynki. Thao, czyli moja siostra[to było konieczne] dostałam przeprzeprzesłodziaśny strój chomika, ja nie wiem czy to jest przebranie na halloween czy piżama, w każdym bądź razie nadaje się do tego i tego. Utuliłabym każdego w tym stroju, bo dodaje ona z 85748474 słodkości i stylu na pewno!


Się ma oko fotografa. No ale powiedzcie że słodki strój, nie? Można kupić w wszelkich bazarach, na ryneczkach w Warszawie typu Marywilska, Maximus itp. Polecam, jeśli szukacie podobnego ubrania!

i słodka niespodzianka dzisiaj wieczorem, awwww!

tak, to jest serduszko;) 

do jutra:*


matematyka.

zamknij oczy, i otwórz serce

Nie wiem po raz który już zmieniłam nagłówek, ale wciąż mam nowe pomysły na wygląd bloga, w końcu trzeba ustalić taki stały, na jakiś miesiąc czy dwa co najmniej, hah. Kobieta zmienna jest, ale to też pod wpływem braku chęci do nauki, i każda czynność staje się lepszą alternatywą od matematyki. Muszę się też przyszkować na sprawdzian z angielskiego, a nawet książki nie mam.. Jeżdżenie z tatą po całej Warszawie, i gubieniu się razem z gps'em, i ograniczony czas? Nie, to nie jest wcale taki dobry pomysł, ale jutro mam nadzieje że uda mi się w końcu kupić nieszczęsne podręczniki. 

Dla wszystkich czytelników bloga:*

Mam nadzieje również że tej nocy zasnę normalnie, a nie po 47376373 obrotach w tą i tamtą i 8386473 wstawaniu z łóżka, dziękuję! Ale tak mam tylko po kawie, więc chyba ograniczę się do porannego kubka i tyle mi wystarczy. I ogarniczę redbulla.. i wszelkie energetyki bo to mi chyba szkodzi... 

xoxo

lekcje.

Cze misie.
Jestem zmęczona, pogoda za oknem dobija człowieka. Plus odrabianie języka polskiego, świetnie! Jedynie co mnie trzyma na duchu, to słuchanie radia eska. Eh, jak ja nie lubię niedziel. To dzień wszelkiej nauki, powrarzania, bo zbliża się poniedziałek. Ale nie piszę z tego powodu, wiecie może coś na temat filmu 'Niemożliwe' mam zamiar się na niego wybrać w czwartek ;)! No i tradycjnie, chcę piątek i sobotę!

pamiętna sobota!

Czasami...Zawsze tęsknie za tymi ludźmi, bez nich jest mi źle. Ale jeśli miałabym wybierać co by było dla mnie lepsze... wybrałabym zostanie w Warszawie. W Częstochowie miałam tylko ich, reszta to jedynie ludzie puści, bez serca, i chyba sama taka się stałam. Czułam to że się staczam razem z tamtymi, ale pomoc przyszła w samą porę... 

xoxo

Muzeum.

Hej misie.
Już 11, a ja dopiero nie dawno wstałam. Czuję się strasznie ociężała, stwierdzam że powinnam mniej spać, to źle na mnie wpływa. Ale chodząc spać o 2 nad ranem, nie da się wstać o 8 czy 9.. Ta noc była strasznie męcząca, ale myślę że ten dzień będzie jeszcze gorszy. Przez calutkie po południe będę musiała się uczyć, odrabiać lekcje, i powstarzać, koszmar. Iż wczoraj mi się chciało to dzisiaj rozleniwiona Ania musi się ruszyć i w końcu coś zrobić. Przy okazji, znalazłam kartę pamięci! Leżała pod szafą, gdzie już nie raz gubiłam drobne przedmioty...
Obiecane zdjęcia z muzeum.






Uważam, iż że... no jasne. Tak szczerze to Muzeum Powstania Warszawskiego jest jednym z najciekawszych. Może nie lubie chodzenia do muzeów, teatrów, filharmonii, ale wczoraj mi się strasznie spodobało, i nie zaprzecze że wybranie projektu z historii był bardzo dobrym ponmysłem. Teraz czeka nas wywiad z jedną z uczestniczek powstania ;) 

xoxo