9 lutego 2013

chinesenewyear.

Cześć kochani.
Jak wam dzień minął? Mnie bardzo szybko. Przygotowania do 'tet' czyli takiego sylwestra chińskiego strasznie ruszyły susłem. Przyszli goście, pośmialiśmy się i pogadaliśmy. Myślę że udana kolacja. Niestety nie mam dla was żadnych zdjęć z wieczoru, ale za to mam zdjęcia mojego nowego nabytku a mianowicie.... pysznych czekoladowych ciastek! Można je kupić jedynie w sklepach z typowo azjatycką żywnością, w Wólce kosowskiej, ewentualnie gdzieś przy drodze.

cena optymalna bo 10 zł, a ciastka są ogromne:)

Chiński nowy rok to bardzo fajne święto. Wręcz je uwielbiam. Bo kasa leci, jest żarcie. Dzisiaj wszystko zaczęło się układać po mojej myśli, może to tylko na dzień? Zobaczymy. Ja idę jeść ciastka, chyba moje piąte....... Dziękuje za miłe komentarze, postaram sie odpowiadać na niektóre. Jutro napiszę z rana chociaż.. nie obiecuje :) 


loffki<3








4 komentarze: