24 lutego 2013

sunday morning.

Hej wszystkim.
Przepraszam że niczego nie dodawałam w ciągu tych kilku dni, ale nie miałam zbytnio czasu. Od wczoraj mnie jeszcze wzięło choróbsko to tym bardziej nie chciało mi się wstać i coś napisać. W piątek po raz pierwszy byłam na Bubble Tea! Słyszeliscie już o tym? Jest to napój, zmieszana herbata czarna, i kuleczki tapioki z kuleczkami o różnych smakach typu papaja brzoskwinia czy co tam chcecie. Dla mnie rewalacja, w sumie to dzięki dziewczynom poszłam, bo słyszałam już o tym nie raz, tyle że nie podchodziło to pod moje gusty, w końcu musiałam się przełamać, stwierdzam że świetne! Będę co raz częściej tam wpadać.


Świetnie to wygląda,nie? Z początku myślałam że to hello kitty na wieczku jest, ale po bliższym przyjrzeniu jednak jest to zwykły kotek w stylu Hello Kitty, a szkoda! Bo bym nigdy nie wyrzuciła tego kubka<3 Od poniedziałku zaczynają się u mnie rekolekcje, w końcu się wyśpię o tak!


19 lutego 2013

many times

miłością podbijamy kosmos

Cze misie
Jak już wczoraj przedwczoraj mówiłam, dnia poprzedniego nie dodałam żadnego postu. Byłam wykończona, bo 5-cio godzinnym jeżdżeniu po mieście i szukaniu antykwariatu albo księgarni z podręcznikami szkolnymi. Niestety wczoraj niczego nie znaleźliśmy, ale przy okazji wpadłam do 'Coffee Viet  Nam' restauracja, typowo azjatycka, w Warszawie aż się od nich roi. Wybrałam tradycyjną zupę 'Pho' z gotowaną wołowiną, która okazała się świetna na moje złe samopoczucie, i ból gardła!

Już skubnełam trochę, a tu zapomniałam o zdjęciu, ale porcja dosyć duża, a cena nie była aż tak duża, 16 złoty! A najeść sie można do syta, polecam. Może i wystrójt nie zadowala tak jak jakość jedzenia, no ale jak się jest głodnym, to się nawet nie patrzy na dekoracje. 

 

Zegar nie jest moją własnością, tyle że mojej siostry, tylko ona go nie używa więc ja go przejełam! Był taki słodki, ze musiałam się z wami nim podzielić, kocham pingwiny, wszelkie z nimi gadżety, ohh! Miłość od pierwszego wejrzenia!

xoxo





17 lutego 2013

yesterday.

Nie wiem, to chyba już czwarty post dzisiaj, mój rekord. Piszę za jutro, bo nie wiem czy tak wcześnie się pojawią posty. Razem z siostrą śmiejemy się z prezentu na walentynki. Thao, czyli moja siostra[to było konieczne] dostałam przeprzeprzesłodziaśny strój chomika, ja nie wiem czy to jest przebranie na halloween czy piżama, w każdym bądź razie nadaje się do tego i tego. Utuliłabym każdego w tym stroju, bo dodaje ona z 85748474 słodkości i stylu na pewno!


Się ma oko fotografa. No ale powiedzcie że słodki strój, nie? Można kupić w wszelkich bazarach, na ryneczkach w Warszawie typu Marywilska, Maximus itp. Polecam, jeśli szukacie podobnego ubrania!

i słodka niespodzianka dzisiaj wieczorem, awwww!

tak, to jest serduszko;) 

do jutra:*


matematyka.

zamknij oczy, i otwórz serce

Nie wiem po raz który już zmieniłam nagłówek, ale wciąż mam nowe pomysły na wygląd bloga, w końcu trzeba ustalić taki stały, na jakiś miesiąc czy dwa co najmniej, hah. Kobieta zmienna jest, ale to też pod wpływem braku chęci do nauki, i każda czynność staje się lepszą alternatywą od matematyki. Muszę się też przyszkować na sprawdzian z angielskiego, a nawet książki nie mam.. Jeżdżenie z tatą po całej Warszawie, i gubieniu się razem z gps'em, i ograniczony czas? Nie, to nie jest wcale taki dobry pomysł, ale jutro mam nadzieje że uda mi się w końcu kupić nieszczęsne podręczniki. 

Dla wszystkich czytelników bloga:*

Mam nadzieje również że tej nocy zasnę normalnie, a nie po 47376373 obrotach w tą i tamtą i 8386473 wstawaniu z łóżka, dziękuję! Ale tak mam tylko po kawie, więc chyba ograniczę się do porannego kubka i tyle mi wystarczy. I ogarniczę redbulla.. i wszelkie energetyki bo to mi chyba szkodzi... 

xoxo

lekcje.

Cze misie.
Jestem zmęczona, pogoda za oknem dobija człowieka. Plus odrabianie języka polskiego, świetnie! Jedynie co mnie trzyma na duchu, to słuchanie radia eska. Eh, jak ja nie lubię niedziel. To dzień wszelkiej nauki, powrarzania, bo zbliża się poniedziałek. Ale nie piszę z tego powodu, wiecie może coś na temat filmu 'Niemożliwe' mam zamiar się na niego wybrać w czwartek ;)! No i tradycjnie, chcę piątek i sobotę!

pamiętna sobota!

Czasami...Zawsze tęsknie za tymi ludźmi, bez nich jest mi źle. Ale jeśli miałabym wybierać co by było dla mnie lepsze... wybrałabym zostanie w Warszawie. W Częstochowie miałam tylko ich, reszta to jedynie ludzie puści, bez serca, i chyba sama taka się stałam. Czułam to że się staczam razem z tamtymi, ale pomoc przyszła w samą porę... 

xoxo

Muzeum.

Hej misie.
Już 11, a ja dopiero nie dawno wstałam. Czuję się strasznie ociężała, stwierdzam że powinnam mniej spać, to źle na mnie wpływa. Ale chodząc spać o 2 nad ranem, nie da się wstać o 8 czy 9.. Ta noc była strasznie męcząca, ale myślę że ten dzień będzie jeszcze gorszy. Przez calutkie po południe będę musiała się uczyć, odrabiać lekcje, i powstarzać, koszmar. Iż wczoraj mi się chciało to dzisiaj rozleniwiona Ania musi się ruszyć i w końcu coś zrobić. Przy okazji, znalazłam kartę pamięci! Leżała pod szafą, gdzie już nie raz gubiłam drobne przedmioty...
Obiecane zdjęcia z muzeum.






Uważam, iż że... no jasne. Tak szczerze to Muzeum Powstania Warszawskiego jest jednym z najciekawszych. Może nie lubie chodzenia do muzeów, teatrów, filharmonii, ale wczoraj mi się strasznie spodobało, i nie zaprzecze że wybranie projektu z historii był bardzo dobrym ponmysłem. Teraz czeka nas wywiad z jedną z uczestniczek powstania ;) 

xoxo

16 lutego 2013

Powstanie.

Hej misie!
Jak wam mija sobota? Mnie bardzo spokojnie. Nie dawno wróciłam z wyprawy do muzeum i przy okazji byłyśmy u Pati, coś zjeść i napisać list z poważeniem o spotkanie się jedną z uczestniczek w Powstaniu Warszawskim która do tej pory żyje. Udzieli nam Pani wywiadu, zrobimy prezentację i myślę że nasz projekt gimnazjalny będzie gotowy!



Myślę że kilka zdjęć z muzeum wstawię wieczorem. W sumie wszystkie plany wypaliły jakie miałam na cały dzień, i za niedługo zabiorę się za naukę, chociaż nie mam książek... Coś się wymyśli oczywiście. Błąkałam się z tatą przez dobrą godzinę po mieście w celu odszukania dobrego antykwariatu, niestety. Nawet z gps'em się gubiliśmy. 

trochę krzywus :*

xoxo


Turn my swag.

Cze misie!
Mamy dokładnie 09:41, a ja nawet nie ruszyłam się z domu. O 11 umówiłam się z dziewczynami do muzeum, a muszę jeszcze sprzedać książki do antykwariatu. Czeka mnie dość ciekawy dzień, w sumie to mam taką nadzieje, jeżeli dobrze pójdzie to napiszę wieczorem, jeśli nici z planów to czekajcie na wpis już po południu. Wiem że powinnam się uczyć do poniedziałkowego sprawdzianu z angielskiego i wtorkowego z matematyki, ale zawsze odkładam to na dzień następny czyli.. niedzielę. Eh, może wieczorem się pouczę? nieuniknione!

yeah,turn my swag

Powoli mam dosyć zimy. Chcę ściągnąć wszystkie rozciągnięte swetry, emu, kurtki, kominy i założyć swój wiosenny płaszczyk z conversami! Tak mi się to marzy.... Czekać tylko ten miesiąc, czy dwa.. A już za ponad miesiąc wybieramy się z klasą do teatru narodowego. Nigdy tam nie byłam, ale nie mogę się doczekać już tego!

xoxo.

15 lutego 2013

webcamtoy!

Byłam święcie przekonana, że ananas jest różowy. 
W sumie to czasami lubię pisać bezsensu bo... tak.  Jutro na 8 wstać, zabrać się po książki i do Muzeum Powstania Warszawskiego. Eh! Trzeba kiedyś było wstać o tej ósmej w weekendy, chociaż.. zazwyczaj wstawałam o siódmej żeby wyjść i nie spóźnić się na angielski. Miałam masę zajęć w weekendy i nigdy się nie nudziłam a teraz? Prymitywnie spędzam je na komputerze. Czas to zmienić niedługo!

Coś trochę w poważniejszej wersji,tak powiedzmy że 'poważnej'.

tak, poważnaAniav2

Uważam że my dziewczyny powinnyśmy mieć jakiś dystans do siebie. Ciągłe gadanie 'ojeju gruba jestem' 'za brzydka jestem' nie jest w niczym pomocne. Jest to tak zwane wykrzywione myślenie, od którego każdy powiennien się jak najszybciej odciąć. Bo jeśli jesteśmy brzydkie czy bardziej przy kości to znaczy że nie możemy się pokazać? Nie możemy już pokazać że MY  te brzydkie grube istniejemy?  A może my nie jesteśmy brzydkie. Bardzo często my dziewczyny wmawiamy sobie coś czego nie ma. Co nam tylko szkodzi, i boimy się wyjść z cienia.


Dobranoc!


wspomnienia.

Hej misie!
Przepraszam że dzisiaj nic nie napisałam, albo że tak piszę dość późno no ale nie mój dzień. Przez cały dzień byłam strasznie zmęczona i niewyspana. Wróciwszy do domu, zjadłam obiad, sprawdziłam kilka rzeczy w laptopie i natychmiastowo poszłam spać, to były 2,5 h najlepsze w moim życiu. Teraz jestem gotowa przenosić góry! Czyli weekend? Oficjalnie zaczeliśmy weekend? Nigdy w życiu tydzień w szkole nie przeszedł tak szybko, i tak... hm. Nawet nie potrafię dobrać słów. Jednymi słowy: PRZEŻYŁAM. I mam zamiar przeżyć kolejne tygodnie, dobrze się czuję w klasie, odnalazłam siebie, i myślę że jakoś to będzie!!

ale wspomnienia też wracają. Sobota, to było chyba jeszcze lato, jeśli Kulciu czytasz wiedz że tęsknie całym serduszkiem :*

Jutro wybieram się do muzeum z dziewczynami w celach edukacyjnych, hah :D. Szczerze mówiąc ostatnio w muzeum chyba byłam 4 lata temu, więc kompletnie nie pamiętam jak to jest! No ale czeka mnie projekt gimnazjalny z historii, więc czas brać się za robotę, bo tydzień 'nietykalności' się skończył.

DO NASTĘPNEGO <3

14 lutego 2013

Happy VALENTINE'S DAY

Hej misie pysie.
Jak wam valentajns dej mijają? Mnie bardzo dobrze! W szkole puszczane były ckliwe pioseneczki, co mnie przyprawiały o mdłości, nie lubię tego święta, chociaż życzę każdej szczęśliwej parze i każdemu szczęśliwemu singlowi jak najlepiej. Właśnie wróciłam do domu, i myślę że kubek gorącej kawy dobrze mi zrobi. Być może pod koniec miesiąca szykuje się bardzo fajna niespodzianka :)!

I love YOU!<3

W maju moja klasa jedzie na wycieczkę na Słowację, jestem strasznie podekscytowana! Nie mogę się doczekać bo jeszcze nigdy nie jechałam z klasą na taką długą wycieczkę bo... tygodniową! Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń C: ! 

Do następnego!

13 lutego 2013

hipsterrrr.

Hej.
Jak tam wieczór bejbs? Mi powoli mija siedzę nad książkami z angielskiego. Dzisiaj mieliśmy zajęcia z doradztwa zawodowego, część pierwszą. Szczerze mówiąc te 3 godziny dały mi wiele do myślenia.  Stwierdziłam że powinnam sobie zająć jakiś dzień, żeby pomyśleć co ja chcę robić. Trzeba też pomyśleć nad samym sobą. Kim jesteśmy, nasze dobre cechy.. Ja natomiast stwierdziłam że nie jestem w żadnym wypadku cierpliwa ani odpowiedzialna ale za to łatwo mi się nawiązuje kontakty z ludźmi i dobrze radzę sobie w grupie.

hipstaAnia

Planowanie przyszłości nie jest jednak moją dobrą stroną. Ja jednak odstawie to wszystko i zajmę się angielskim i zimnym mlekiem, które mnie zawsze uspokoi<3

Branoc:*

redberry frozen yoguhrts.

Hej misiaczki.
Dzisiaj dosyć późno piszę, z powodu czystego lenistwa. Po szkole pojechałam do Blue City, centrum handlowego znajdującego się w mojej dzielnicy. Moim celem było znalezienie ładnej bluzki, mimo tego że moja szafa już jest wypełniona. Skończyło się na dwóch pysznych jogurtach, a co lepsze zdrowych! Tak naprawdę to tylko dwa dodatki były zdrowe: jogurt i ananas. A reszte dwóch dodatków stanowiły ciasteczka oreo! Nie mogłam się bez nich obejść. Do rzeczy. Jogurty są niesamowicie ożeźwiające, pyszne i nie są tak niezdrowe i słodkie jak lody, bo są zrobie z kwaśnego jogurtu ewentualnie można wybrać waniliowy.


Równie dobrą alternatywą może się okazać ciepła owsianka na zimowe wieczory, czy musli z jogurtem. Pychota! Zmieniając temat, jutro mamy dzień walentego. Obawiam się że nie napiszę wieczorem, chociaż postaram się, ale życzę wam udanych walentynek z ukochaną osobą:*! 

Do następnego.

12 lutego 2013

homework.

Wieczor misiaki:*
Posumowując, dzień jak najbardziej godny zapamiętania. Pamiętam wejście do szkoły. Strasznie się denerwowałam ale po wejściu do szatni trzeba było natychmiastowo wziąść się w garść i co będzie to będzie. Jutro mam swoje pierwsze zajęcia z techniki, a związane są one z fotografią. Już na tą myśl, strasznie się cieszę. Co jeszcze? Już pierwszego dnia moja klasa została zwolniona z ostatniej lekcji, czyli chemii! Strasznie się cieszę, bo w starej szkole musielibyśmy zostać na zastępstwie gdzie i tak byśmy nic nie robili. Z minuty na minutę co raz bardziej chciałam zostać w nowym miejscu. Szczerze przyznaje że nigdy nie byłam tak traktowana, z tolerancją, nigdzie.

sis,pic2.

W czwartek walentynki, a ja jak co roku spędzę je samotnie. Tutaj odbywają się wybory Miss i Mistera. Nie mogę się doczekać C: 

Pa<3

FIRSTDATY

Hej misie!
Jak wam dzień mija? U mnie pierwszy dzień szkoły nie zaczął się kolorowo. Samochód zamarzł, a ja miałam przyjść przed czasem by pozwiedzać szkołę i zobaczyć swoją główną salę. Na szczęście nie spóźniłam się na matematykę. Szczerze mówiąc, dzisiejszy dzień  w szkole spędziłam bardzo miło. Wszyscy mnie (dobra prawie) przyjeli z radością, i myślę że szykuje się świetny rok.

kamerkowe w okularach.

Jak ja się cieszę że nie jestem jedyną wietnamką w szkole. Również z tego że nie jestem odmińcem i każdy akceptuje cię mimo wszystkiego, mimo koloru skóry mimo kultury. Bo na tym polega tolerancja. I nie jest to wywołane modą na tolerancję tylko sami w sobie ludzie są świetni.

Do następnego!

11 lutego 2013

hipsta bo insta.

Cześć misiaczki.
Jak wam minął dzień po feriach czy tam pierwszy dzień ferii? Jak mówiłam, nic mi nie zepsuło dzisiejszego nastroju. Cieszę się jak dziecko, które zrobi pierwszy roczek, czy powie pierwsze słowo. Coś mi się udało i daje mi to niesamowitą radochę której nikt nie zrozumie. Cudownie!

Każdy nam mówi ze jesteśmy jak dwie krople wody. Prawda? :)

Zaczyna się wstawanie o 5 nad ranem, robienie sobie śniadań a nie obiadośniadań, czy śniadaniokolacjoobiadów,poranna gimnastyka której nawet nie robiłam, malowanie w biegu czyli w czasie 10 minut? Czy ubieranie dwóch innych skarpetek z powodu braku czasu i czystego lenistwa. Skończyły się ferie. Zaczyna się nowa rzeczywistość. Nowi ludzie, nowa szkoła, nowe przygody, nowe problemy. Zaczyznam nową książkę, a jak ją wypełnię... zobaczymy.


do następnego:*!

new year.

Cześć.
Jestem bardzo szczęśliwa, zostałam przyjęta do szkoły. Wysatczryło podać kilka argumentów, i po sprawie. Dostałam szansę, z powodu moich ocen, po prostu skaczę z radości. Zapisana do klasy z rozszerzoną matematyką, to jest coś! Miałam wybór ale stwierdziłam że ja mam ambitne plany i dam sobie radę. Jeżeli nie zostanę zapisana do gimnazjum rejonowego. Więc trzeba się wziąść do roboty!

wróżby z okazji nowego roku.


A w jednej paczuszce znalazłam nawet 100 złoty. A to niespodzianka! A u was jak mija dzień? Mi co raz to lepiej, myślę że już nic nie może mi zniszczyć dobrego humoru, no ale.. zobaczymy. Bo wykrakam. Niestety od jutra zacznie się wstawanie o 5, bo do szkoły muszę dojechać busem, a tu zmiana przystanków itp. A codziennie mam na 8. Ciężko będzie ale ja nie mam zamiaru się poddawać! 

PS. Dziękuje wam bardzo za pozytywne komentarze i co raz większą ilość odwiedzin oraz osób obserwujących! Staram się być co raz lepsza w tym co robię, i prowadzenie bloga sprawia mi niezwykłą przyjemność, ale to dzięki wam również!

Dozobaczenia!


10 lutego 2013

elegancko.

Hej Dziubaski.
Jak wam dzień minął? Szczerze mówiąc mnie bardzo dobrze. Byliśmy w gościach przez cały dzień, wyjście na basen poszło na marne. Ale na szczęście  nie spędziłam całego dnia przed laptopem. Dzisiaj była całkowita zmiana ról. Moja siostra ubrała się całkiem na luzie, a ja elegancko, a zazwyczaj wolę sportowy styl.

spodnie-zara bolerko,bokserka-hm

 Do zobaczenia!

sunday morning.

Cześć.
To była.. bardzo długa i nieprzespana noc. zasnełam dopiero o 3 nad ranem. Uczyłam się, a przy okazji chciałam zmotywować siostrę do nauki, niestety samotnie siedziałam nad książkami, bo tamta padła przy książkach już o 12. Ale dzisiaj, w ramach rekompensaty idziemy po południu na basen. A wieczorem wybieram się znowu... w gości. Powoli już mnie męczy ciągłe bieganie za prezentami, na szczęście ten okres nowego roku powoli się kończy i w końcu zajmę się sobą.

jest troche webcamtoy!

Nie mogę się jedynie doczekać aż moja mama przyjedzie. Kocham rodzinną atmosferę, a jej nie mogłam poczuć już od dobrego roku. Tworzy się w końcu taka pustka, której tak łatwo nie można wypełnić.. Muszę jedynie poczekać do Marca:)! 

Do następnego!

2:24.

Jak obiecałam napiszę rano..Napisałam trochę wcześniej, bo obawiam się że rano nie wstanę. Jak się czuję? Pobudzona trochę, ale to po sesji. Właśnie powtarzam trochę materiałów, a bez 'sesji' ani rusz.
Poprawia koncentracje, i pobudza. Przynajmniej mnie. Na każdego inaczej działają rózne leki.

cena? 11zł, w tabletkach chyba za 9.50, jednak wolałam musującą wersje :)

Przy powtarzaniu stwierdziłam że wejdę na bloga i sprawdzę co się dzieje, jak widać, o 2 nad ranem cisza i pusto. Postaram się jutro napisać w godzinach po południowych.

bluzka-new yorker, spodnie-zara

do kolejnego:)

9 lutego 2013

chinesenewyear.

Cześć kochani.
Jak wam dzień minął? Mnie bardzo szybko. Przygotowania do 'tet' czyli takiego sylwestra chińskiego strasznie ruszyły susłem. Przyszli goście, pośmialiśmy się i pogadaliśmy. Myślę że udana kolacja. Niestety nie mam dla was żadnych zdjęć z wieczoru, ale za to mam zdjęcia mojego nowego nabytku a mianowicie.... pysznych czekoladowych ciastek! Można je kupić jedynie w sklepach z typowo azjatycką żywnością, w Wólce kosowskiej, ewentualnie gdzieś przy drodze.

cena optymalna bo 10 zł, a ciastka są ogromne:)

Chiński nowy rok to bardzo fajne święto. Wręcz je uwielbiam. Bo kasa leci, jest żarcie. Dzisiaj wszystko zaczęło się układać po mojej myśli, może to tylko na dzień? Zobaczymy. Ja idę jeść ciastka, chyba moje piąte....... Dziękuje za miłe komentarze, postaram sie odpowiadać na niektóre. Jutro napiszę z rana chociaż.. nie obiecuje :) 


loffki<3








8 lutego 2013

still hipsta.

Cześć kochani:*
Byłam dzisiaj bardzo zaskoczona szczerze mówiąc. Po wyczerpującym dniu,zdanym tylko na bułce z subway'a, patrzę a tu przybyło co najmniej 100 odwiedzin. Po tak długiej przerwie, cieszę się że jeszcze ktoś raczy wejść na mojego bloga. Co raz więcej śniegu w tej stolicy, omygyomygy. Nienawidzę zimy, i chcę już wiosny:(! Jutro obchodzi się chiński nowy rok co roku w jakąś inną datę z tego co wiem. Zaprasza się gości, piję się i hucznie obchodzi to święto. Co jutro mamy zamiar zrobić? Nie wiem, ale fotorelacja koniecznie musi być. Chyba że spędzę ten dzień w gronie komputera i kawy, to oczywiście nie obejdzie się bez 'licznych' zdjęć!

sweter,zara,spodnie - zara , okulary - vision express

Stwierdziłam że zdjęcia robione apratem z telefonu nie wychodzą najgorzej! Przy okazji telefon noszę przy sobie zawsze, więc fotorelacji się na pewno nie ominie. Teraz tylko jedno pytanie.. Czy będzie mi się chciało biegać z telefonem za każdym fajnym widokiem:) We will see it 

zima, w swojej okazałości<3

WINTERNOW.

Cze ludzie.
Kolejny dzień ferii mija, kolejny dzień siedzę w domu, i nic nie chcę mi się robić. Wyszłam z domu, by po robić zdjęcia, skończyło się na wyrzuceniu śmieci, i zrobieniu jednego udanego zdjęcia, a reszta trafiła do kosza. Udanego..uhm, prawie! Z resztą. To nie jest mój największy problem. Obawiam się przyjęcia mnie do nowej szkoły. Wszystko zależy od dyrekcji, a moje oceny będą o tym przeważać, a jak wiecie.. średnia 3.69, nie jest dobrym okrzykiem 'HEJ TO JA, TO JA BĘDĘ REPREZENTOWAĆ WASZĄ SZKOŁĘ!' w przeciwieństwie do mojej poprzedniej w pierwszej klasie. Kolejny rok jest zawsze gorszy pod względem nauki. Masz luz, i czujesz że wszystko ci wolno, a wcale tak nie jest. Nie ma się luzu, bo trzeba właśnie dać z siebie 110%, a czy wszystko wolno? Wątpie. Ja chcę tylko żeby mnie przyjeli!

zima za moim oknem, hehs.

Muszę przyznać że pokochałam stolicę. Wszystko w niej wydaje się jakoś takie lepsze. Ludzie inni, tolerują cię mimo wszystko, a widoki nieziemskie. W moim starym mieście było całkowicie inaczej. Wszystko było fałszywe, a widoków brak. Stara nudna Częstochowa.

         Moje bardzo 'pożywne' śniadanie. A jakie dobre! Ten soczek aż krzyczał żebym go wypiła<3

Po południu dodam wiele wiele innych zdjęć:) 
Siema:*



MIDNIGHT.

Cześć.
Północ nastała, wilki się budzą. Nie mogę zasnąć, stwierdziłam że zajmę się trochę blogiem. Przeglądając zdjęcia stwierdzam że żałuję obcięcia swoich włosów skromnie mówiąc pięknych i pielęgnowanych przez lata [*], z drugiej strony zmiana była potrzebna. Zawsze są potrzebne zmiany, a ja paliłam się do ścięcia swoich włosów. Nie żałuje, zawsze jest coś takiego, że jakaś część umysłu będzie zawsze czegoś żałówać.. Jutro jadę do miasta, więc poleci kilka nowych zdjęć :)

moje długie włosy[*]

goodnightmylovers!:*

7 lutego 2013

haircut!

siemasiema. 
Własnie wróciłamz z mojego domowego salonu fryzjerskiego. Siostra chciała na mnie wypróbować swoje umiejętności fryzjerskie, i uważam że udało się! Pocieszam się tym że zostało mi całe 3 dni ferii.. Trzeba je wyorzystać jak najlepiej, a jak na razie odniosłam wiele zmian w swoim wyglądzie, Między innymi przytyłam więc od nowego tygodnia, dieta! Jutro się dowiem czy mnie przyjeli do szkoły, jeju! Trzymajcie za mnie kciuki a tymczasem nowe zdjęcie całkowicie innej mnie, oraz jak to ja spędzam ferie :) 


sayonara bitches

start again



cześć! 

Jestem wykończona po dzisiejszym dniu, wszystko nasypało się na raz, załatwianie nowej szkoły, papierów, zakupy, obiad. Wszystko na własną rękę.. Brakuje mi strasznie mamy, która pomogłaby, doradziłaby i zdjełaby ten cały ciężar ze mnie. Ale z drugiej strony wyjazd był bardzo dobrym wyjściem.. Wyjściem z tego innego życia, które wiodłam przez kilka miesięcy. Odchodząc od niego,
okazało się kto tu jest prawdziwym przyjacielem, i na kogo można zawsze liczyć. Najwidoczniej na małą garstkę osób. Dziękuję, dobranoc.  
see ya next time. 

Kolejny miesiąc.


Po raz kolejny zaniedbałam bloga. Tym razem, mam coś na swoje usprawiedliwienie. Coś bardziej sensownego? Rok 2013, nie zaczął się przyjemnie.. Dla mnie przynajmniej. Oceny, ciągłe wagarowanie, zapomniałam o życiu rzeczywistym.. I te kilka tygodni jakoś mineły.. W końcu dnia dzisiejszego przeprowadziłam się do Warszawy z nadzieją na lepsze życie i lepsze wykorzystanie drugiej szansy.. Co będzie dalej? Nie wiem, czeka mnie nowa szkoła, nowi ludzie, nowe przygody, ale jak na razie tęskno mi za starą szkołą i znajomymi (niektórymi). Co będzie to będzie, trzeba iść dalej :) Widzimy się jutro siema! 

kamerkowe? stare mieszkanie..