4 stycznia 2013

podsumowanie roku 2012.




Mimo że bloga prowadzę dopiero od września, chciałabym się z wami podzielić tym co się działo w ostatnim roku. Mimo że poznałam niewłaściwe osoby, popełniłam wiele błędów, nie korzystałam z życia tak jak powinnam, to zaliczę 2012 do najlepszych. Mimo wszystko poznałam wiele ludzi bez których ten rok byłby nudny, osiągnełam cele nieosiągnięte, i według swojego postanowienia tamtorocznego zmieniłam się tak jak sama sobie obiecałam. Czy na lepsze? Czytajcie dalej :) 

* kliknijcie zdjęcie żeby powiększyć, aby dojrzeć wszystkie zmiany :)!


1. Naszym (Moim i Julii) jednym z głównych tematów do zdjęć były.. conversy! Kupiłyśmy sobie po jednej parze czerwonych i czarnych i to właśnie one najczęściej znajdowały się na naszych zdjęciach.  


2. Powiem wam szczerze że jestem w szoku.. jak człowiek potrafi się zmienić w ciągu tych 12 miesięcy. Obydwie powoli się zmieniałyśmy, od dziecinnych małolat z 1 gimnazjum do korzystających z życia na 101 najlepszych przyjaciółek. Przeżyłyśmy wiele kłótni, bo tak, bo wchodziły osoby trzecie.. Mimo wszystko, nasza przyjaźń się trzyma i będzie się trzymać.


3. Tutaj się rozpiszę najbardziej. Tak patrzę na tę zdjęcia i sobie myślę 'jeju.. to są kompletnie 2 inne osoby..'. Pierwsze zdjęcie jest z marca? Czy stycznia. Życie było mniej skomplikowane niż teraz. Uśmiechnięta, szłam przez życia, nie myśląc o niczym innym tylko o ludziach co byli przy mnie i nadal są. Dalsze zdjęcia to przełom marca/kwietnia, gdzie powoli zaczęło się zmieniać w życiu. Czwarte i piąte jest z czerwca, pamiętne euro 2012, to czas kiedy szczęścia mi zabrakło w życiu. Ciągłe kłótnie, ciągły smutek, nieprzespane noce, to był okropny okres dla mnie. Następne jest z Warszawy, kiedy byłam już całkowicie kimś innym. Tam miałam inne życie, lecz nie zapomniałam o swoim starym żywocie. Kolejne? Jest to październik, czas kiedy przyjaciele nie potrafią pomóc, czas szybko mija, a ja wraz z nim. Są to kilka miesięcy po zmianie, kiedy zdjełam okulary, a mój styl ubierania zmienił się z stylu dla typowych gimnazjalistek, na bardziej elegancki. Ostatnie.. To jest czas teraźniejszy, gdzie wszystko mam gdzieś i lecę przez życie:) 


4. Wakacje.. Spędziłam więszkości w Warszawie, w moim nowym domu, gdzie dostałam szacunek, i mogłam być sobą w 200%. Tam zwiedziłam nowe miejsca, piękne, to tam spróbowałam nowych rzeczy, to tam się codziennie uśmiałam do łez. To tam łez poleciało najwięcej.. To tam przeszłam swoją drastyczną zmianę. Z wyglądu zewnętrznego, i wewnątrz. To tam zrozumiałam że żyje dla rodziny i przyjaciół.Tęsknie za tym. Miałam się przeprowadzić w wakacje ale sprawy się pokomplikowały, ale w tym roku ma się to zmienić. Mimo wszystko, nie chcę opuszczać Częstochowy, mojego miasta. 


5. Do naszych zdjęć używałyśmy wielu rzeczy. Codziennie miałyśmy kupę pomysłów na zdjęcia, jak nie z przywieszkami, to z lampionem, z bańkami, w sukience, z bandamką, z świeczką.. jakbyśmy pisały zeszyt z naszymi pomysłami, myślę że zapełniłbyśmy już dawno cały.. No ale w tym roku być może to zrealizujemy! 
6. Przyjaciele. To coś niezwyłego. Mimo że niektórzy mnie strasznie zawiodli, nie odzywają się, nie dzwonią, nie piszą, nie przejmują, jakby te wszystkie wspomnienia były dla nich niczym. Dla mnie to wszystko. Patrząc na te wszystkie zdjęcia właśnie najbardziej się śmieje, płaczę, wspominając tamte chwile, tamte dni. To Oni przy mnie byli jak się zmieniałam, byli wtedy kiedy nie byłam najpiękniejsza, kiedy nie byłam najprzyjemniejsza z charakteru (nadal nie jestem). I mimo wszystko mnie zaakceptowali. Taką jaka byłam, taką jaka jestem. To Oni są przy mnie kiedy mam problemy wagi ciężkiej. Zrozumieją że moje humorki to tylko chwile ulotne, i nie są zależne ode mnie. Z niektórymi przeżyłam dosyć ciężkie chwile, miłości, nienawiści.. Czas mija, wybaczamy sobie, ale czy ktoś się spodziewał takiego obrotu akcji?  Niektorzy mielibyć na zawsze, byli tylko w cudownych chwilach mojego życia, a kiedy zaczęły się wszystkie problemy zostałam z garstką ludzi. Z niektórymi mam więcej wspomnień, z niektórymi mniej, ale są to przyjaciele których nie zamienie na żadnych innych. 

Dziękuję mojej najlepszej przyjaciółce, którą mogę nazwać siostrą, Julia.
Mojemu najlepszemu przyjaciekowi, Kamilowi.
Kochanej Karolinie, mimo kilku miesięcy dobrej nienawiści, teraz się układa znakomicie.
Ani, i Patrykowi, z którymi wspomnienia są bezcenne, i którzy zawsze sprawiają że się uśmiecham. 
Pućkowi, co zrozumie mnie w 100%, i jest zawsze kiedy go potrzebuje. 
Reszta? Co z resztą właśnie? Gdzie ta reszta przyjaciół? Odeszli, zostali tylko ci którzy obietnic nie łamią.. 





7. Przeżyłam też jeden z najlepszych sylwestrów o których ostatnio pisałam, więc tutaj nie będę jakoś się bardzo wysilać z wypisaniem. 

Znajdą się ludzie co docenią moje wypociny o 5 nad ranem, znajdą się też tacy co będą mieli to gdzieś. Dziękuje wam niezmiernie. Zdjęcia pochodzą z mojego starego bloga którego prowadziłam z Julią i chcemy go reaktywować. Również z mojego starszego bloga, którego prowadziłam miesiac. Dziękuje wam za wszystko i zapraszam rownież na ten adres, a my się widzimy już niedługo!


6 komentarzy:

  1. Ja poznałam w tym roku moją przyjaciółkę - Dorotę <3


    Zapraszam ^^
    http://itsmyylive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje życie w 2012 zmieniło się nie do poznania i to na dobre. Już nigdy nie będzie takie jak kiedyś XD

    http://pamietnikkpopowca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne, obawiałam się, że nie przeczytam wszystkiego, ale bardzo ciekawe :)
    zapraszam na mojego bloga: http://btd-life.blogspot.com/
    czekam na komentarze :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę uwierzyć , że o mnie wspomniałaś , jest tak jak powinno być, 4ever bitch :*
    K.

    OdpowiedzUsuń