1 listopada 2012

never back again.

Hej wszytkim. 
Jak się trzymacie? Ja jestem zmęczona. Cały dzień w domu, to jakaś porażka! Nigdy nigdy nigdy! Z cmentarza wróciłam po 14, szybko. Byłam tylko przy jednym grobie. Bardzo dla mnie bliskiej osoby. Mimo wszystko dobrze wspominam wszystkie chwile, a emocje? Płakałam tylko przy powrocie do domu. W ciągu jednej minuty przypomniało się całe 10 lat. Całe. 60 sekund tylko było potrzebne aby wrócić do przeszłości. Tyle jeszcze było do powiedzenia, tyle jeszcze było do zrobienia. Nikomu nie życzę, ale to nikomu aby przeżył coś takiego co my przeżywamy. Bo tej pustki nikt nie wypełni.


Ja lecę się uczyć! Przydałaby się kolejna piątka.. 

Do następnego!

szacunek za szacunek.


ZNAJDZIECIE MNIE NA : ASK ME  FBL DRUGI BLOG

cmentarnia.


Cześć wszystkim! 
No więc to dzisiaj. Tak się bałam tego dnia i w końcu nadszedł. 1 listopada. Dzień w którym mogę wykrzyczeć wszystko. A ona i tak mnie wysłucha. Szczerze wam powiem że boję się. Jakbym miała sama jechać to bym umarła. Nie w dosłownym znaczeniu oczywiście. Jadę jedynie odwiedzić jeden grób, i szybko do domu. Tego dnia, wolę posiedzieć w domu z kubkiem kawy, niż się wałętać po cmentarzu. Sam fakt że ludzie umarli, i to nie z ich winy, mnie boli. Nawet jeśli ich nie znałam. To jest coś w rodzaju empatii. Ale coś weselszego czyli może napiszę coś o wczorajszym dniu. Czyli jak wiecie wczoraj był 31 PAŹDZIERNIK CZYLI... HALLOWEEN. Nię spędziłam go jak typowy amerykanin, czyli strasząc ludzi, rzucając w domy przypadkowych ludzi jajkami. Nasza mini 'ekipa' mnie wystarczyła. Trochę tego i tamtego i od razu weselej. Trzeba korzystać z każdego dnia. Jeszcze nie odzyskałam aparatu, więc macie moje zdjęcie. Napiszę jeszcze coś wieczorem na pewno. 


ciao mi amore.

ZNAJDZIECIE MNIE NA : ASK ME  FBL DRUGI BLOG