28 października 2012

NEVER.




Jeju. Jak ja mogłam narzekać w 4,5,6 klasie na takie łatwe przedmioty? Na przyrodzie musiałam jedynie wiedzieć gdzie jest zachód gdzie pólnoc, matematyka opierała się na prostych ułamkach, a polski? Mini wiersze do nauczenia, i gramatyka którą mam teraz w małym paluszku. To się nie dzieje naprawdę. Jak już mam w 2 gimnazjum tyle materiału do nauczenia, to w liceum polegnę, mówię wam. W sumie marzy mi się jedno z najlepszych liceów w Polsce, w Warszawie, profil mat-inf połączony z językiem japońskim. Tak, a jak się nie uda to nic. Zawsze jest plan B. Myślę już o swojej przyszłości, sama nawet nie wiem czemu. Mam ambitne ( tak myślę ) plany, i jak słyszę że za mało się staram, to aż krew mnie zalewa. No ale co zrobić? Taki los. Dobra idę się pouczyć trochę, wypadałoby. Myślę że jutro jeszcze was zanudzę kolejną lekturą. 

ZNAJDZIECIE MNIE NA : ASK ME  FBL DRUGI BLOG


LOST MY MIND.



Mamy niedziele rano. Cała Częstochowa w białym puchu. Czy to nie jest piękne? Nie. Czekam na moje upragnione śniadanie, pyszną kawę, i co tam jeszcze? I jeszcze ciasto na deser. Marzenia. Jedynie co to mogę oczekiwać na mojego łososia w sosie pomidorowym, i zwykłą zieloną herbatę. Ciężkie życie. Wczoraj zamiast o moich priorytetach życiowych, myślałam całkowicie o innych rzeczach. O moim zdrowiu, o uczuciach które po prostu nie są już prawdziwe. One są nieodwzajemnione, a życie z nimi, to po prostu rutyna. Pewnie piszę jak zdeperowana drugo gimnazjalistka, ale co mam napisać? Że moje życie jest piękne? Owszem, może i jest, ale nie w całości. Problemy ze zdrowiem, problemy w życiu prywatnym. Tego się nie da naliczyć. Teraz na takie rzeczy narzekam, a na jeszcze gorsze jak będę reagować? Blog założyłam, aby podzielić się swoim życiem z wami, czytelnikami, którzy muszą czytać moje ciągłe wypociny. Ja idę się położyć na śniegu i robić aniołka. Bo przecież trzeba się nacieszyć Polską złotą jesienią. 

ZNAJDZIECIE MNIE NA : ASK ME  FBL DRUGI BLOG