29 grudnia 2012

lots lots lots of LOVE



Tak to ja. Sprzed.. 7 miesięcy? Nie byłam okazem piękna (nadal nim nie jestem) ale jakoś lubię to zdjęcie. Przypomina mi jak miałam z poważeniem w czterech literach wszystko, miłość była tematem do rozmów, a śmiech trwał 24 godziny na dobę. Teraz wszystko diametralnie się zmieniło.
Smutki dominują każdego dnia, a miłość? Miłości w sumie już nie ma. W ciągu tych kilku miesięcy moje życie obróciło się o całe 360 stopni. Ale czy daje się poznać po moich smutkach? Tylko po dziwnych napojach wypitych w większych ilościach :) 

Nie chcę mi się rozpisywać dzisiaj, następna dłuższa.

5 komentarzy:

  1. Tez czasami tak mam. Nie martw sie noe jestes sama. ;*

    Zapraszam
    bloggerrka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka :D Zostałaś przez nas nominowana do Liebster Blog Award :D Wszystkie szczegóły na naszym blogu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcie świetne:)
    pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zdjęcie ! bardzo ładna koszula *_*

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby zmienilo sie o 360° tzn ze wgl by sie nie zmienilo ;_; O 180°jak juz cos !! ;*

    OdpowiedzUsuń