26 listopada 2012

ekstremalnie.

 hej wszystkim:)
Za kilka minut mamy poniedziałek co mi mówi, że zaczyna się koszmarny dzień. Jestem w trakcie robienie, znaczy się nawet nie zaczęłam się robić prezentacji z angielskiego. O w masakrę. Za tydzień już mamy grudzień a za 2 jadę na Słowację. Mam nadzieje że rodzice pozwolą mi zabrać komputer to obiecuję codzienną fotorelację. Sumując, dzisiejszy dzień był zwykły, a tydzień krótko ujmując: nudny. Następny będzie o niebo lepszy, mam nadzieje. 

so call me maybe?

dobranoc : * 

ps. post pisany został pół godziny temu, ato że się opublikował w poniedziałek to nie moja wina.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz