1 listopada 2012

cmentarnia.


Cześć wszystkim! 
No więc to dzisiaj. Tak się bałam tego dnia i w końcu nadszedł. 1 listopada. Dzień w którym mogę wykrzyczeć wszystko. A ona i tak mnie wysłucha. Szczerze wam powiem że boję się. Jakbym miała sama jechać to bym umarła. Nie w dosłownym znaczeniu oczywiście. Jadę jedynie odwiedzić jeden grób, i szybko do domu. Tego dnia, wolę posiedzieć w domu z kubkiem kawy, niż się wałętać po cmentarzu. Sam fakt że ludzie umarli, i to nie z ich winy, mnie boli. Nawet jeśli ich nie znałam. To jest coś w rodzaju empatii. Ale coś weselszego czyli może napiszę coś o wczorajszym dniu. Czyli jak wiecie wczoraj był 31 PAŹDZIERNIK CZYLI... HALLOWEEN. Nię spędziłam go jak typowy amerykanin, czyli strasząc ludzi, rzucając w domy przypadkowych ludzi jajkami. Nasza mini 'ekipa' mnie wystarczyła. Trochę tego i tamtego i od razu weselej. Trzeba korzystać z każdego dnia. Jeszcze nie odzyskałam aparatu, więc macie moje zdjęcie. Napiszę jeszcze coś wieczorem na pewno. 


ciao mi amore.

ZNAJDZIECIE MNIE NA : ASK ME  FBL DRUGI BLOG

1 komentarz: