30 listopada 2012

someone.

Hej wszystkim
Mam niezłego doła. Utrata przyjaciół to najgorsze co może być. Kochasz ich jak rodzinę, jesteś gotowa oddać za nich życie a oni się tak odpłacają. Inaczej sobie wyobrażałam andrzejki. Chociaż wywróżyli mi niezłą przyszłość. Następny rok mam nadzieje że nie skończysz się jak ten. Grudzień zaczynam z nowym mottem życowym ' Carpe Diem! ' chwytaj dzień. Myślę że jutrzejsze plany jednak mnie nie zdemotywują. Dziękuje za ciepłe słowa, myślę że wylewanie wszystko na bloga jednak pomaga! :) 


xoxo

kocham Cię.


Hej wszystkim. 
Przepraszam że wczoraj niczego nie dodałam, ale po dyskotece byłam strasznie padnięta. Dzisiaj niestety muszę iść do szkoły, bo niestety trzeba.. Jestem wykończona szczerze mówiąc. Wszystkim. Powoli do mnie dochodzi to że nie można już liczyć na ludzi, i z problemami trzeba sobie samemu jakoś radzić. Ta myśl powolutku niszczy człowieka od środka. Chciałabym żeby było lepiej, chociaż wszystko się dzieje już od jakiegoś czasu. Nie chcę nikogo, ani was obciążać moimi problemami wieku dojrzewania, więc myślę że jak najprędzej skończę ten wpis, bo się zapędzę znając mnie. Dziękuje że jesteście, i że czytacie bloga.


Do następnego!

29 listopada 2012

leniwy czwartek? NIE.

Hej wszystkim  :*
Mamy 9, zaraz lecę do szkoły. Zwalniam się z 3 lekcji, bo w 15 minut nie wyrobię się, o nie nie nie. Dyskoteka gra, już na to czekam od tygodnia. Chociaż.. w mojej głowie było spieranie czy iść czy nie. Stwierdziłam, i za namową przyjaciół idę na dyskotekę. Muzyka disco, no i oczywiście wróżby. Jutrzejszy dzień też zapowiada się wspaniale, o tak!
 
Dzisiaj nie dodam zdjęć bo coś sie stało z wysyłaniem.
See you later :)

27 listopada 2012

more and more

Hej wszystkim. 
Przepraszam was, że w ostatnich dniach piszę tak późno. Po prostu nie mogę się tak zoorganizować żeby pisać dość wcześnie,aby ktokolwiek przeczytał wpis.Z dnia na dzień zwiększa się liczba odwiedzin, co mnie naprawdę cieszy, od jutra się zmobilizuje i będę pisała we wcześniejszych porach. Odzyskałam w końcu mojego laptopa, więc posty będą w miarę szybko dodawane. Zdjęć nowych nie mam, więc dodam jedno, do którego mam naprawdę duży sentyment.


swag swag heheheheszky. 
Dobranoc :* 

26 listopada 2012

tak jest.

hej wszystkim.
Kolejny dzień dobiega końca. Słońce już dawno się schowało za chmurami, a ja odliczam do wyczekiwanego czwartku i piątku. A dzisiaj? Dzisiaj jak normalny dzień. Kupiłam sobie w końcu korektor i cienie do powiek. Jutro wam pokaże swoje zakupy, teraz zabieram się do spania. Widzimy się jutro.


Dobranoc :)

ekstremalnie.

 hej wszystkim:)
Za kilka minut mamy poniedziałek co mi mówi, że zaczyna się koszmarny dzień. Jestem w trakcie robienie, znaczy się nawet nie zaczęłam się robić prezentacji z angielskiego. O w masakrę. Za tydzień już mamy grudzień a za 2 jadę na Słowację. Mam nadzieje że rodzice pozwolą mi zabrać komputer to obiecuję codzienną fotorelację. Sumując, dzisiejszy dzień był zwykły, a tydzień krótko ujmując: nudny. Następny będzie o niebo lepszy, mam nadzieje. 

so call me maybe?

dobranoc : * 

ps. post pisany został pół godziny temu, ato że się opublikował w poniedziałek to nie moja wina.

25 listopada 2012

niedziela..?

hej wszystkim. 
Jak zauważyliście zmieniła 2 raz pod rząd wygląd bloga. Myślę że ten mi najbardziej przypadł do gustu a wam? Dzisiaj niedziela, rzecz oczywista dzień uczenia się. Muszę w końcu się nauczyć do 353535 sprawdzianów. Odliczam tylko do dyskoteki i andrzejek które się odbędą już za 5 dni! Zapowiada się zabawa. No to czeka mnie wróżenie :)!

Domi domi domi love love love<3

Widzimy się wieczorem lovers!

24 listopada 2012

pierwszy wieczór.


hej wszystkim. 
Pierwszy wieczór od 3 tygodni którego nie spędziłam w gronie 13+ osób. Ale spędziłam ten dzień bardzo miło, milej niż na moich urodzinach i poprzednich urodzinach koleżanki. Rano angielski, kształtując swój 'inglisz język' przy okazji się śmieję i wygłupiam. Później dzień powoli mijał z Karoliną, Ania i Kamilem, a wieczorem z Maćkiem Oskarem i Dominiką. Mam zdjęcia tylko z wieczorka z tostami, colą i innym niezdrowym żarciem. 


ekstrawagancko? oczywiście. 
Nie zabrakło zabawy nikonem Dominiki, który już nie wytrzymywał z powodu takiej ilości słitaśnych samojebek :) 


Kochani : *



I nasze stopy na sam koniec. Myślę że dzień udany. Jutro niedziela, nauki czas. 

Dobranoc!





23 listopada 2012

yummy and cafe!

dobry dobry. 
Piątek się kończy, niestety. Jutro sobota, pełna wrażeń. Spotkam się z moją kochaną Anią w końcu! 2 tygodnie rozłąki jednak dobrze zrobiły. Tęsknota przybliża tak czy siak. Wieczorem do Domnique, z gimbami. Pewnie będzie beka, no i oczywiście zdjęć na pewno nie zabraknie. Już widzę tę ilość samojebek, i słit foci. Ja jem sobie zupkę chińską, bo opróżniłam do cna swoją lodówkę. Nie zabraknie kawy! Tak, a później nie mogę zasnąć. Zły nawyk muszę powiedzieć. 


w dziwny sposób nie mogę rozstać się z tym kubkiem. Jest niesamowity. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, i mogę być spokojna że to miłość na całe życie! 

Dobranoc : * 

Pozdrowienia dla domci kromci <3

Swag?

hejka :) 
Dzień dobiega koniec, a co się zaczyna? Weekend! Wyczekiwany od początku tygodnia weekend. Myślę że następny tydzień zapowiada się równie ciekawie. Andrzejki, dyskoteka mm! Wybornie. Dzisiejszy dzień nie zaczął się tak wyśmienicie. Został odebrany telefon przez moją kochana nauczycielkę, i tata musiał niestety po niego przyjechać. Chociaż taki plus że odzyskałam go po godzinie ale sam fakt że musiałam się ciągle łapać za kieszeń i uświadamiać sobie że mój kochany drobiazg został zabrany. Reszta dnia jakoś wyszła. W środę wybrałam się w końcu do second hand'u. Zabierałam się tam przez jakieś 2 tygodnie. Miałam tylko godzinę. Wybrałam ciepłą polarową bluzę, zwykłą bluzę, i sweter. Wszystko świetne, brak uszkodzeń no i oczywiście tanio! Zapłaciłam jedyne.. 41 złoty! Ekstrawagancko. Myślę że co raz częściej będę tam wpadać. A tymczasem dodaje zdjęcie jednej z bluz i trochę mnie. 




Widzimy się niebawem : *

21 listopada 2012

come back!

hejka :) 
Przepraszam że znowu długo nie pisałam. Postaram się to wszystko nadrobić, obiecuję. Znowu. No ale teraz naprawdę. Obiecuję wam tyle, i ciągle, nie dotrzymuje obietnicy. Myślę że w ciągu tych kilku tygodni postaram się nadrobić to co miałam zrobić z blogiem. Dzisiaj wstawię zdjęcia, z jednego z moich najprzyjemniejszych prezentów na urodzinach czyli kubek! W sumie nie taki zwykły kubek. Ekologiczny, termoizolacyjny i stylowy! Eko jest modne kochani. 


kocham go, i nie mam zamiaru się z nim rozstawać! W szkole nic ciekawego prócz tego że za kilka tygodni zbiera się na wystawianie proponowanych ocen. Holly crap! Myślę że u mnie sytuacja nie zapowiada się na nieklasyfikowany lecz miałam ambicje na czerwony pasek w II klasie. Jeżeli się nie uda to może w trzeciej?  Kilka tygodni przed u mnie było pod hasłem wielkie piekło. Denerwowałam się co do przeprowadzki, planowanej na wakacje tego roku, ale została przełożona na następny. Ale chyba teraz zapowiada się na II semestr. Witaj Warszawo? 

Ania.



12 listopada 2012

BIRTHDAY PARTY

hej kochani!
Przepraszam was bardzo mocno za to że nic nie dodawałam w ciągu ostatnich dni, ale życie. Ciągła nauka, stres, brak czasu, zajęcia dodatkowe. Dzisiaj obchodzę urodziny, z czego bardzo się cieszę. W sobotę zrobiłam mini imprezę, aby uczcić kolejny rok z tym wariatami. Opłacało się zniszczyć kibel, drzwi no i resztę mojej psychiki. Z prezentów również się cieszę, i już jutro dodam z nimi zdjęcie. Ogólnie postaram się pisać co raz to częściej, no ale wiecie! Szkoła mnie trzyma tylko. Myślę że coś w końcu zrobię nowego. A, i ODZYSKAŁAM APARAT! Szykujcie się :* 

Coming soon. 


4 listopada 2012

nevermind.

Hej wszystkim!
Dawno mnie tu nie było. Ogólnie byłam zajęta, tu lekcje, tam sprawdzian, tu halloween, tu wypad do kina i tak dalej i tak dalej. W sumie to fajny tydzień był, i jescze lepszy się zapowiada. Prócz sprawdzinów oczywiście. Już jutro, mam nadzieje że odzyskam głupi aparat, bo po 500 proszeniu zgodził mi się zabrać. Zadzwonie jeszcze 50 razy rano żeby się upewnić że na pewno to nie jest sen. Zabieram się za naukę moim mili! Takie jest moje postanowienie urodzinowe. O tak, już to widzę. A jak wy spędziliście halloween? Moje halloween odbyło się 2 listopada, ze względu na brak środków w środę. Paranormal Activity 4 stał się świetną komedią dla naszej paczki. Myślałam że będę chować się pod krzesło oglądając film, ale okazało się że śmiałam się przez cały seans, i razem z kolegą komentowaliśmy wszystko. Oczywiście ludzie mieli z nas jeszcze większą bekę. Jutro rozpiszę się jeszcze bardziej. 

Dobranoc!


poranna herbata, smakuje najlepiej..

1 listopada 2012

never back again.

Hej wszytkim. 
Jak się trzymacie? Ja jestem zmęczona. Cały dzień w domu, to jakaś porażka! Nigdy nigdy nigdy! Z cmentarza wróciłam po 14, szybko. Byłam tylko przy jednym grobie. Bardzo dla mnie bliskiej osoby. Mimo wszystko dobrze wspominam wszystkie chwile, a emocje? Płakałam tylko przy powrocie do domu. W ciągu jednej minuty przypomniało się całe 10 lat. Całe. 60 sekund tylko było potrzebne aby wrócić do przeszłości. Tyle jeszcze było do powiedzenia, tyle jeszcze było do zrobienia. Nikomu nie życzę, ale to nikomu aby przeżył coś takiego co my przeżywamy. Bo tej pustki nikt nie wypełni.


Ja lecę się uczyć! Przydałaby się kolejna piątka.. 

Do następnego!

szacunek za szacunek.


ZNAJDZIECIE MNIE NA : ASK ME  FBL DRUGI BLOG

cmentarnia.


Cześć wszystkim! 
No więc to dzisiaj. Tak się bałam tego dnia i w końcu nadszedł. 1 listopada. Dzień w którym mogę wykrzyczeć wszystko. A ona i tak mnie wysłucha. Szczerze wam powiem że boję się. Jakbym miała sama jechać to bym umarła. Nie w dosłownym znaczeniu oczywiście. Jadę jedynie odwiedzić jeden grób, i szybko do domu. Tego dnia, wolę posiedzieć w domu z kubkiem kawy, niż się wałętać po cmentarzu. Sam fakt że ludzie umarli, i to nie z ich winy, mnie boli. Nawet jeśli ich nie znałam. To jest coś w rodzaju empatii. Ale coś weselszego czyli może napiszę coś o wczorajszym dniu. Czyli jak wiecie wczoraj był 31 PAŹDZIERNIK CZYLI... HALLOWEEN. Nię spędziłam go jak typowy amerykanin, czyli strasząc ludzi, rzucając w domy przypadkowych ludzi jajkami. Nasza mini 'ekipa' mnie wystarczyła. Trochę tego i tamtego i od razu weselej. Trzeba korzystać z każdego dnia. Jeszcze nie odzyskałam aparatu, więc macie moje zdjęcie. Napiszę jeszcze coś wieczorem na pewno. 


ciao mi amore.

ZNAJDZIECIE MNIE NA : ASK ME  FBL DRUGI BLOG