26 kwietnia 2013

NOWY BLOG

Zapraszam Na MOJEGO NOWEGO BLOGA :

24 lutego 2013

sunday morning.

Hej wszystkim.
Przepraszam że niczego nie dodawałam w ciągu tych kilku dni, ale nie miałam zbytnio czasu. Od wczoraj mnie jeszcze wzięło choróbsko to tym bardziej nie chciało mi się wstać i coś napisać. W piątek po raz pierwszy byłam na Bubble Tea! Słyszeliscie już o tym? Jest to napój, zmieszana herbata czarna, i kuleczki tapioki z kuleczkami o różnych smakach typu papaja brzoskwinia czy co tam chcecie. Dla mnie rewalacja, w sumie to dzięki dziewczynom poszłam, bo słyszałam już o tym nie raz, tyle że nie podchodziło to pod moje gusty, w końcu musiałam się przełamać, stwierdzam że świetne! Będę co raz częściej tam wpadać.


Świetnie to wygląda,nie? Z początku myślałam że to hello kitty na wieczku jest, ale po bliższym przyjrzeniu jednak jest to zwykły kotek w stylu Hello Kitty, a szkoda! Bo bym nigdy nie wyrzuciła tego kubka<3 Od poniedziałku zaczynają się u mnie rekolekcje, w końcu się wyśpię o tak!


19 lutego 2013

many times

miłością podbijamy kosmos

Cze misie
Jak już wczoraj przedwczoraj mówiłam, dnia poprzedniego nie dodałam żadnego postu. Byłam wykończona, bo 5-cio godzinnym jeżdżeniu po mieście i szukaniu antykwariatu albo księgarni z podręcznikami szkolnymi. Niestety wczoraj niczego nie znaleźliśmy, ale przy okazji wpadłam do 'Coffee Viet  Nam' restauracja, typowo azjatycka, w Warszawie aż się od nich roi. Wybrałam tradycyjną zupę 'Pho' z gotowaną wołowiną, która okazała się świetna na moje złe samopoczucie, i ból gardła!

Już skubnełam trochę, a tu zapomniałam o zdjęciu, ale porcja dosyć duża, a cena nie była aż tak duża, 16 złoty! A najeść sie można do syta, polecam. Może i wystrójt nie zadowala tak jak jakość jedzenia, no ale jak się jest głodnym, to się nawet nie patrzy na dekoracje. 

 

Zegar nie jest moją własnością, tyle że mojej siostry, tylko ona go nie używa więc ja go przejełam! Był taki słodki, ze musiałam się z wami nim podzielić, kocham pingwiny, wszelkie z nimi gadżety, ohh! Miłość od pierwszego wejrzenia!

xoxo





17 lutego 2013

yesterday.

Nie wiem, to chyba już czwarty post dzisiaj, mój rekord. Piszę za jutro, bo nie wiem czy tak wcześnie się pojawią posty. Razem z siostrą śmiejemy się z prezentu na walentynki. Thao, czyli moja siostra[to było konieczne] dostałam przeprzeprzesłodziaśny strój chomika, ja nie wiem czy to jest przebranie na halloween czy piżama, w każdym bądź razie nadaje się do tego i tego. Utuliłabym każdego w tym stroju, bo dodaje ona z 85748474 słodkości i stylu na pewno!


Się ma oko fotografa. No ale powiedzcie że słodki strój, nie? Można kupić w wszelkich bazarach, na ryneczkach w Warszawie typu Marywilska, Maximus itp. Polecam, jeśli szukacie podobnego ubrania!

i słodka niespodzianka dzisiaj wieczorem, awwww!

tak, to jest serduszko;) 

do jutra:*


matematyka.

zamknij oczy, i otwórz serce

Nie wiem po raz który już zmieniłam nagłówek, ale wciąż mam nowe pomysły na wygląd bloga, w końcu trzeba ustalić taki stały, na jakiś miesiąc czy dwa co najmniej, hah. Kobieta zmienna jest, ale to też pod wpływem braku chęci do nauki, i każda czynność staje się lepszą alternatywą od matematyki. Muszę się też przyszkować na sprawdzian z angielskiego, a nawet książki nie mam.. Jeżdżenie z tatą po całej Warszawie, i gubieniu się razem z gps'em, i ograniczony czas? Nie, to nie jest wcale taki dobry pomysł, ale jutro mam nadzieje że uda mi się w końcu kupić nieszczęsne podręczniki. 

Dla wszystkich czytelników bloga:*

Mam nadzieje również że tej nocy zasnę normalnie, a nie po 47376373 obrotach w tą i tamtą i 8386473 wstawaniu z łóżka, dziękuję! Ale tak mam tylko po kawie, więc chyba ograniczę się do porannego kubka i tyle mi wystarczy. I ogarniczę redbulla.. i wszelkie energetyki bo to mi chyba szkodzi... 

xoxo

lekcje.

Cze misie.
Jestem zmęczona, pogoda za oknem dobija człowieka. Plus odrabianie języka polskiego, świetnie! Jedynie co mnie trzyma na duchu, to słuchanie radia eska. Eh, jak ja nie lubię niedziel. To dzień wszelkiej nauki, powrarzania, bo zbliża się poniedziałek. Ale nie piszę z tego powodu, wiecie może coś na temat filmu 'Niemożliwe' mam zamiar się na niego wybrać w czwartek ;)! No i tradycjnie, chcę piątek i sobotę!

pamiętna sobota!

Czasami...Zawsze tęsknie za tymi ludźmi, bez nich jest mi źle. Ale jeśli miałabym wybierać co by było dla mnie lepsze... wybrałabym zostanie w Warszawie. W Częstochowie miałam tylko ich, reszta to jedynie ludzie puści, bez serca, i chyba sama taka się stałam. Czułam to że się staczam razem z tamtymi, ale pomoc przyszła w samą porę... 

xoxo

Muzeum.

Hej misie.
Już 11, a ja dopiero nie dawno wstałam. Czuję się strasznie ociężała, stwierdzam że powinnam mniej spać, to źle na mnie wpływa. Ale chodząc spać o 2 nad ranem, nie da się wstać o 8 czy 9.. Ta noc była strasznie męcząca, ale myślę że ten dzień będzie jeszcze gorszy. Przez calutkie po południe będę musiała się uczyć, odrabiać lekcje, i powstarzać, koszmar. Iż wczoraj mi się chciało to dzisiaj rozleniwiona Ania musi się ruszyć i w końcu coś zrobić. Przy okazji, znalazłam kartę pamięci! Leżała pod szafą, gdzie już nie raz gubiłam drobne przedmioty...
Obiecane zdjęcia z muzeum.






Uważam, iż że... no jasne. Tak szczerze to Muzeum Powstania Warszawskiego jest jednym z najciekawszych. Może nie lubie chodzenia do muzeów, teatrów, filharmonii, ale wczoraj mi się strasznie spodobało, i nie zaprzecze że wybranie projektu z historii był bardzo dobrym ponmysłem. Teraz czeka nas wywiad z jedną z uczestniczek powstania ;) 

xoxo